Metallica Mocny > Cytaty Metallica Mocny
 O stronie
Newsy
Forum
Ksiega Gości
Patronat
Imprezy
Bannery
Redakcja

 O zespole

 Utwory

 Dyskografia

 Pliki
Mp3
Czcionki
Skóry GG
Skiny Winamp
Tapety
Ikony
Taby GTP
Videos
Nuty

 Artykuły
  Recenzje
    • Kill Em All..
    • 13 czerwca Tallin..
    • 17 czerwca Imola..
    • 15 czerwca Nickelsdorf..
    • 10 czerwca Donington &..
    • Fan Can 5..

  Artykuły
    • 5 lipca - Wiedeń - Rot..
    • 3 lipca - Ateny - Rock..
    • 1 lipca - Werchter - R..
    • 29 czerwca - Bilbao - ..
    • 28 czerwca - Lizbona -..
    • Katowice 1987..

  Wywiady
    • Lars dla magazynu Revo..
    • Matt Sorum o Metallice..
    • Mnemic o Metallice..
    • Slayer o Metallice..
    • Machine Head o Metalli..
    • Wywiad z Jasonem Newst..

 Ostatnie pliki

 Liczniki
On-line jest: 5 osób, odsłonięta 6399887

 Statystyki

statystyki www stat.pl

 Subskrypcja

Wersja:
html  txt
 
Chcę otrzymywać informacje na e-mail - nacisjnij Enter

Cytaty:


 Żyć to znaczy powoli umierać
 

(Cliff Burton)

        Wolałbym żałować, że coś zrobiłem niż, że czegoś nie zrobiłem.
 

(James)

        Zawsze wierzyliśmy, że jest zapotrzewbowanie na muzykę takiego zespołu, jak nasz. Walczyliśmy i przedzieraliśmy się przezcały brud i nonsens businessu i teraz wspaniale jest móc powiedzieć: "Odp...cie się" i "Zrobiliśmy to po swojemu!" Zawsze mieliśmy swoje sposoby załątwiania spraw.
 

Lars ("Metallix", 1988 r.)

        Pierwszy raz grałem trzeźwy, kiedy po prostu zapomniałem się napić. "Cholera" - pomyślałem. "Gram lepiej!"
 

(James)

        Lubimy wypić drinka, a jeszcze częściej pięć
 

Kirk ("Creem Metal Special", 1989 r.)

        Nie martwimy się o to, jak ludzie zareagują, albo zinterpretują to co robimy. Nie ma na to czasu, jest tylko zapieprzaj na okrągło przez cały dzień
 

(Lars)

        On (James) prawdopodobnie pije piwo nawet kiedy śpi.
 

Lars("Creem Metal Special")

        Kiedy mam kaca wolałbym stanąć w rogu sceny i tylko grać. Chcieliśmy znaleźć odpowiednio frontmana lecz nikt nie śpiewał wystarczjąco dobrze, więc po prostu robię jedno i drugie.
 

(James)

        To się stało takie łatwe. Nakładasz makijaż, stroszysz włosy, wychodzisz, śpiewasz o seksie i jeżdzie szybkimi samochodami, i już sprzedajesz 2 miliony płyt.

Lars ("The New York Times", 1988 r.)

        Niektórzy ludzie z innych zespołów mają "dryfujący" stosunek do wszystkiego i po prostu cały czas płyną tam gdzie niesie ich prąd. Być może niektórym to odpowiada, ja jednak cieszę się, że jesteśmy bardziej świadomi tego, co się wokół nas dzieje.

(Lars)

        Według mnie Iron Maiden uczynił więcej, niż ludzie są skłonni mu przyznać. Myślę, że otworzył w latach 80. drzwi dla skrajnie ostrej odmiany heavy metalu. Iron Maiden jest jednym z moich ulubionych zespołów od ukazania się ich pierwszej płyty. Bardzo go szanuję.

Lars ("Creem Special", 1989 r.)

        Heavy metal jest bardzo konserwatywny. Jest jak mała zamknięta przestrzeń, z której nikt nie próbuje wyjrzeć, aby dostrzec inny aspekt sprawy. Na tym małym obszarze jest bardzo bezpiecznie. Przyjmuje się odpowiednią pozę, produkuje takie same piosenki w tempie 4/4 i jest już O.K. Jest to bardzo wygodne, więc trudno się dziwić, że mało kto próbuje wyrwać się ze stada. Dla nas robienie czegoś innego stanowi rodzaj wyzwania i jest czymś znacznie ciekawszym.

Lars ("Metallix", 1989 r.)

        Lubię Danziga z Misfits. On potrafi naprawdę dobrze śpiewać

(James)

        Jeśli chodzi o muzyków, to naprzwdę lubię Geezera Butlera, Chisa Squire'a, Lemmy'ego i Geddy'ego Lee

(Jason)

        ...Jimmy Hendrix... on jest ponad wszystkim. Chociaż i dzisiaj jest wielu wspaniałych gitarzystów, jak np. Steve Vai, Joe Satriani. Swego czasu lubiłem też bardzo Michaela Schenkera.

Kirk ("Creem Metal Special", 1989 r.)

        Słucham dziwacznych kawałków, które nikomu się nie podobają, kalsyków Tamla Motown, Elvisa, The Temptations, Louisa Amstronga, Toma Waitsa. Słucham też wielu wykonawców heavy metal mp. Violence i Sacred Reich. Jednak Black Sabbath i Led Zeppelin są nie do pobicia. Często gramy ich hity na próbach. Słuchamy także Blue Oyster Cult, Red Hot Cili Peppers i wielu innych.

(Jason)

        Wspaniale jest zobaczyć nazwę takiego zespołu jak Metallica na plakacie, który mówi, że wystąpi Deep Purple, potem Dio, a potem Metallica - co wydarzyło się w 1988 roku, To była wielka chwila.

Lars ("Creem Metal Special", 1989 r.)

        Ci pieprzeni goście z Van Halen - po prostu nie mogę w to uwierzyć jacy oni są świetni. Tak długo już grają, a mimo to palma im nie odbiła i wciąż są niezwykle równi.

Lars ("Creem Metal Special", 1989 r.)

        W niektórych miejscach na trasie w Europie bardzo surowo przyjmowano Queensryche. W każdym tłumie znalazło się przynajmniej kilku mądrali, którzy byli im bardzo nieprzychylni. Jednak to zespół z klasą. Zawsze potrafił wyjść z tego obronną ręką.

(Kirk)

        Cały album Megadeath zmieściłby się na jednej stronie naszej płyty.

Kirk (o LP. "So Far... So Good... So What")

        Obecnie działa co najmniej kilka zespołów - niekoniecznie z naszego gatunku - które w swoich tekstach oddają to, co dzieje się w dzisiejszych czasach. Myślę, że najlepszym przykładem są dwie grupy rapowe" Public Enemy i N.W.A. Zarówno oni jak i my jesteśmy odzwierciedleniem naszych czasów. Smutny fakt, że z biegiem lat świat nie staje się ani trochę lepszy.

Kirk ("Metallix", 1989 r.)

        Nie planujemy tematów dominujących na płycie. Nie zakładaliśmy, że "Ride The Lighting" będzie traktować o śmierci a "Master Of Puppets" o manipulacji. Tak po prostu wyszło.
 

(James)

        Staramy się unikać w tekstach typowych heavy metalowych slangów, jak seks czy satanizm, który dla mnie jest największym komunałem jaki pojawił się w muzyce. Nie jestem przeciwko temu z przyczyn religijnych, sprzeciwiam się ponieważ jest to jeden wielki bzdet.

Lars (Metallix", 1989 r.)

        Każdy idiota potrafi napisać: "Budzę się rano i zabawiam ze sobą przez pięć minut". Jednak o wiele ciekawsze jest spróbować wyrazić, co myślisz o tym co cię otacza i o niektórych sprawach składający się na rzeczywistość.

Lars ("Circus", 31.03.1990 r.)

        Siadam i myślę, "O Boże , o czym mam pisać?" - i nagle to przychodzi. Jest już pierwsza linijka, a cała piekielna reszta płynie za nią

(James)

        Ludzie mogą interpretować nasze teksty jak im się tylko podoba. Zawsze staramy się podkreślać w wywiadach, że nie chcemy nikomu mówić co ma myśleć albo jak odczuwać jakąś konkretną sprawę. Jesttylko jedna rzecz, którą chcemy przekazać . "Bądź niezależny, nie słuchaj nikogo, nie słuchaj nawet nas".

Lars ("Metallix", 1989 r.)

        Sądzę, że nie powinno się pisać tekstów dla innego wykonawcy. To tak jakby wkładać własne słowa w czyjeś usta.

Kirk ("Faces", 1989 r.)

        Próbujemy sięgnąć po coś innego niż po oklepane frazesy. Sam seks nie jest nudny, ale piosenki o nim owszem tak.

Lars ("The New York Times", 1988 r.)

        Jest mi coraz łatwiej wychodzić z nowymi pomysłami dla Metalliki. James Hetfield jest prawdziwym geniuszem jeśli chodzi o pisanie. On mnie naprawdę zadziwia. Potrafi zacząć od czegoś przycieżkiego i topornego, a potem nagle przekształcić to w coś tak ładnego, że przyprawia o dreszcze.

Jason ("Creem", 1/88)

        Japonia jest najbardziej zabawnym miejscem na każdym tournee. Wszystkie koncerty zaczynają się tam około 1800 a kończą około 2015. O tej porze w stanach nie zdążymy jeszcze nawet wyjść na scenę.

(Lars)

        Japońskie dzieciaki są zupełnie inne niż te w Ameryce... W Osace, czy w Nagoyi na widowni było tak cicho, że w pewnym momencie podczas koncertu James podszedł do mikrofonu i powiedział:"Ups, usłyszałem spadającą szpilkę!" Podzczas jednego z koncertów wykonaliśmy "Am I Evil?" z Larsem w roli wokalisty, podczas gdy James grał na bębnach, ja na basie a Jason na gitarze prowadzącej. Japońce w ogóle nie łapały o co chodzi.

(Kirk)

        W Japonii nigdy nie ma się chwili dla siebie. Tam nie da się porządnie wypocząć, jeśli rozumiecie co mam na myśli.

(Lars)

        W niektórych salach koncertowych nie można stosować efektów pirotechnicznych i myślałem, że właśnie w takiej sali gramy. Wskoczyłem sobie na podnośnik, a tu nagle BUM! Piekielnie mnie to przestraszyło. Spojrzałem na bok sceny, a tam wszyscy chichotali.

(Kirk)

        Były tam trzy sceny i ludzie podchodzili do tej, na której grał interesujący ich zespół. Wszyscy byli pijani, a pijane służby porządkowe chodziły dookoła odwracając ludzi, którzy leżeli z twarzami w błocie,

(James o festiwalu w Danii)

        Na szczęście posiadamy swój własny samolot, co ułatwia nam wiele spraw. Ludzie z pewnością rozumieją, że po wypadku w Szwecji nie czujemy się najlepiej w autobusie.

(Lars)

        To nic szczególnego. Podstawowy model turbo dla 9 pasażerów, bez jacuzzi ani czegokolwiek w tym rodzaju.

Lars (o odrzutowcu Metalliki)

        To świństwo (AIDS) mnie przeraża. Now wiesz, bara, bara i nie żyjesz. Koncertowanie jest niebezpiecznym zajęciem. Wiele zespołów będzie miało kłopoty z powodu swojego prowadzenia się. My swego czasu też nie byliśmy aniołami, ale ostatnio nic a tych rzeczy! Coś w rodzaju "Do diabła z tym!" Niektórzy ludzie z obsługi trasy mają nieźle z głową, jeśli chodzi o noszenie prezerwatyw. Ja nic na ten temat nie mogę powiedzieć, bo nigdy wcześniej tego nie robiłem ... cha, cha, cha i chyba tylko całkowita abstynencja daje 100% bezpieczeństwo.

(James)

        Nie obawiam się zbytnio AIDS ponieważ nigdy nie byłem zwolennikiem przypadkowych związków. Od dłuższego czasu mam tą samą dziewczynę i jest nam ze sobą wspaniale. Więc naprawdę nie robię skoków w bok.

(James)

        Coż, jestem wielkim szczęściażem, bo już od ponad roku mam uroczą dziewczynę. Nie mam się więc o co martwić. Obecnie każdy z nas ma stałą dziewczynę. Wszyscy jesteśmy usiedleni w wieku dwudziestu paru lat! Zmieniliśmy się w starych facetów. Cha, cha, cha...

(James)

        Powrót na trasę jest dla nas bardzo zdrową rzeczą, ponieważ robimy się nieco nerwowi mając zbyt wiele czasu dla siebie

(Kirk)

        Na trasie wcześniej czy pó?niej dowiadujesz się jakie są twoje możliwości i uczysz się jak należy postępować. Szybko odkrywasz, że możesz wypić tylko 17 piw zamiast osiemnastu...

(Lars)

        Kiedyś na tournee z Ozzym Osbournem wstawaliśmy, szliśmy po zakupy, potem na basen, wracaliśmy około dziewiętnastej, graliśmy przez godzinę, a następnie odpoczywaliśmy przez całą noc. Teraz gramy dwie godziny. Pó?niej wchodzimy na scenę i pó?niej z niej schodzimy

(Kirk)

        Bardzo trudno było przyzwyczaić się do grania przez dwie godziny. Podczas koncertów z cyklu "Monsters Of Rock" graliśmy tylko godzinę. Kiedy grasz przez dwie godziny, nie możesz ostro łoić przez cały czas. Musisz nadawać sobie odpowiednie tempo tak, żeby nie wysiąść przedwcześnie.

(Jason)

        Pobyt na trasie przypomina życie w bańce mydlanej, lecz my jesteśmy lud?mi, dla których ważne jest to co się dzieje dookoła.

(Lars)

        Wspaniale jest mieć kontrolę, ostatnie słowo. To jest bardzo przyjemne. Zawsze dbaliśmy o to, aby być w dobrej formie. Rozkład całego dnia zawsze podporządkowany jest wieczornemu koncertowi, bo nie zwykliśmy dawać plamy

(Jason)

        Ludzie często pytają, "Co robisz aby utrzymać formę?" Jestem w formie dzięki graniu. Nic innego nie potrzebuję robić. To przychodzi samo.

(Lars)

        Zazwyczaj gramy dwie godziny i 10 minut, jeśli tylko czujemy się na siłach i jeśli na sali panuje odpowiednia atmosfera.

(Lars)

        Mam nowy dom, którego jeszcze nie widziałem i nowy samochód, którym jeszcze nie jeczałem. Tęsknie za jedzeniem, które moja żona dla mnie przygotowała... Byłoby miło obudzić się we własnym łóżku zobaczyć swojego kota - wiesz po prostu pomieszkać sobie. To zabawne, przyłapuję się na tym, że ciągle marzę o pobycie tylko w tym jednym miejscu.

Kirk (po 13 miesiącach na trasie koncertowej)

        Moja rodzina poszła na nasz koncert w Los Angeles. To było naprawdę niesamowite. Nie widziałem się z nimi od dłuższego czasu. Podobało im się. Chcieliby tylko, żebym częściej do nich dzwonił.

(James)

        Często na trasach sypialiśm w jednym pokoju. Musiałem dzielić łóżko z Larsem. Zawsze sciągał zemnie kołdrę. Nigdy nie spałem z Cliffem, ponieważ miał wystające i nieprawdopodobnie kościste łokcie. Żaden z nas nie chrapie, za to bardzo się ślinimy.

Kirk ("Creem Metal Special", 1998 r.)

        Od naszych początków w garażu w 1981 roku zawsze chodziło nam o rozrywkę. Wciąż patrzę na nas jak na czterech pijących kolesiów zjednoczonych przez muzykę. Świetnie jeśli otworzyliśmy drzwi, które wcześniej nie były otwarte. Świetnie jeśli sprawiliśmy, że ludzie zrozumieli, że istnieje zapotrzebowanie na taki zespół jak nasz. Ale nie jest to najważniejsze - po prostu chodzi o to, aby odzczuwać radość z grania

Lars ("Metallix", 1988 r.)

        Po prostu piekielnie dobrze nam się pracuje.

Lars ("Metallix", 1988 r.)

        Jason jest odjazdowym gościem - budzi się i zjada 8 sztuk pizzy typu cappucino. Trzeba go napompować paliwem rakietowym.

Lars ("Creem Metal Special", 1989 r.)

        Jestem facetem, który za wszystko obrywa.

Jason ("Creem Metal", 1989 r.)

        Tak. Jason jest ofiarą wielu obrzydliwych kawałów. Nazywamy go Carole... On wygląda dokładnie jak Carol King!

Lars ("Creem Metal Special", 1989 r.)

        Oto nasze motto: "Hej, Jason, rozluźnij się!"

(Lars)

        Bywamy ofiarami sztywnych kategorii. Przeważnie ludzie podchodzą do Metalliki z pewną rezerwą. Kiedy ujrzą już zespół na koncercie bądź usłyszą płyty, wtedy zwykle przekonują się do nas. Wcześniej Metallika była dla nich jednym z wielu zespołów, o których coś tam gdzieś słyszeli i skwitowali stwierdzeniem: "Hmmm... Bo ja wiem." Naszej muzyki trzeba doświadczyć zanim dokona się oceny.

Lars ("Hit Parander", 7/89 r.)

        Mam wielkie szczęście, że zajmuję się tym co potrafię robić najlepiej, tzn.grą na gitarze. Niewiele jest innych rzeczy, które mógłbym robić.

(Kirk)

        Kiedy ludzie zaczynają naśladować twój styl, wtedy czujesz, że coś w tym jest.

(James)

        Moje gitary to moja pępowina. Są bezpośrednio podłączone do mojej głowy

(Kirk)

        Kilka lat temu byliśmy bardzo zajęci udowadnianiem tego, że jesteśmy dobrymi muzykami. Każdy wykonywał solówki - to na perkusji, to na basie, to na gitarze prowadzącej. To było niezłe w tamtych czasach i wówczas nam odpowiadało. Teraz kładziemy większy nacisk na to, co jest najlepsze dla utworu i dla grupy. Nie próbujemy wykradać sobie światła reflektorów.

Lars ("Circus", 1989 r.)

        Kiedy słyszę określenie trash, przychodzi mi na myśl coś bardzo jednostronnego, z muzycznymi pomysłami, które nie wiele się od siebie różnią, które są dziesięcioma różnymi wersjami tej samej rzeczy. Obejmujemy tak wiele gatunków muzyki i lubimy grać tak wiele różnych rzeczy, że zaliczenie nas tylko do tej jednej kategorii nie jest rzeczą sprawiedliwą.

Lars ("Circus", 31.03.1990 r.)

        Podczas nagrywania płyty zawsze muszą pojawić się jakieś trudności. Nie sądze aby było możliwe nagranie płyty bez żadnych problemów, chyba że muzykowi na niej zupełnie nie zależy.

Kirk ("Faces", 1989 r.)

        Nie uważam się siebie za herosa gitary. Jestem po prostu gitarzystą solowym. Mamy pewne role do spełnienia w zespole i ja wykonuję swoją. Bardzo dobrze pracuje mi się z Jamesem i na scenie, i poza nią. Pracując z nim nigdy nie czułem się ani trochę skrępowany. Na wiele sposobów uzupełniamy się wzajemnie. On potrafi świetnie grać solówki, ale woli nie afiszować się z tym. Jest też jednym z najlepszych gitarzystów rytmicznych, jakich kiedykolwiek słyszałem.

Kirk ("Creem", 31.03.1990 r.)

        Wielokrotnie czuję się niezręcznie kiedy prosi się mnie o analizę całej naszej twórczości, ponieważ nie jestem wcale pewien czy powinno się ją analizować? Jest taka a nie inna... Nie wiem czy warto tracić czas na takie analizy

Lars ("Metallix", 1998 r.)

        Nie chvieliśmy tworzyć jakiejś pieprzonej historii czy czegokolwiek w tym stylu. To pieprzone gówno samo przyszło.

(James)

        Metallica lubi żyć na krawędzi, ale nikt nie jest w stanie popchnąć jej dalej.

Lars ("Metal Edge", 12/89)

        Mam nadzieje, że Metallica będzie wspominana albo oceniana jako zespół, który oparł się temu politycznemu i ekonomicznemu syfowi. Ludzie uzmysłowią sobie wtedy, iż możliwe jest panowanie nad swoją sytuacją i osiągnięcie pewnej popularności bez konieczności realizowania innych idei niż twoje własne. Jeśli to wszystko co Metallica będzie kiedykolwiek ucieleśniać, to już wystarczy.

Lars ("Creem Metal Special", 1989 r.)

        Przechodzić z jednej skrajności w drugą, bez ograniczeń. To jest główny cel Metalliki.

Lars ("The New York Times")

        Publiczność zwykle jest, wspaniała, fenomenalna. Nie ma na co narzekać.
 

(Kirk)

        Kiedyś w San Francisco i w Los Angeles obrzucano nas butami. Nie wiem dlaczego? Może ludzie chcieli w ten sposób powiedzieć: "Kolesie, jesteście świetni. Macie za to nasze buty!" No ale potem musieli iść boso do domu?

(James)

        Jeśli piszemy muzykę na nowy album musi to być coś co nas zadowoli. Nigdy nie pracujemy z tym zastanowieniem, aby coś spodobało się dzieciakom. Nie odkładamy swoich dążeń na dalszy plan dlatego, że nasz ostatni album był tak dobry, że trzeba nagrać jego kopię. Taki styl pracy jest nam zupełnie obcy.

Kirk ("Faces",1989 r.)

        Wybraliśmy się wczoraj do zakładu produkcyjnego WEA Records i dostaliśmy dość kompaktów aby obdzielić armię. Wypisywaliśmy autografy dla każdego w zakładzie - a pracuje tam 1600 ludzi.

(Lars)

        Komu zależy na autografach?

(James)

        Nie różnimy się niczym od naszych fanów. Patrzymy na świat jak oni. Nie mieszkamy w rezydencjach, nie ukrywamy się za wysokimi ogrodzeniami i nie budujemy sobie własnego pretensjonalnego świata fantazji z panienkami i gorami prochów. Żyjemy w realnym świecie lecz trzeba przyznać, że ten realny świat jest brzydkim miejscem.

Lars ("Metallix", 1989 r.)

        Tworzymy głównie dla siebie. Ludzie to doceniają i to jest świetne, ale myślę, że doceniają dlatego, że postępujemy uczciwie. Tworzymy muzykę na swój własny sposób, a to czy ludziom się ona spodoba, nie zależy już od nas. Ważne, że nam sie podoba.

James ("The New York Times", 1989 r.)

        Łatwo jest powiedzieć pierdołę w rodzaju "Tak, nie obchodzi nas czy sprzeda się jeden, 10000 czy 10 milionów egzemplarzy naszej płyty". Ten kto tak mówi w głębi duszy myśli co innego. To co w tym wszystkim naprawdę się liczy to to, że nagrałeś płytę, która jest w całości twoja od początku do końca - bez rzadnych kompromisów i żadnych cięć.
 

Lars ("Hit Parader Annual")

        To jest takie dziwne i zupełnie bezsensowne, że często publiczność daje się nabrać na sztuczny image wielu wykonawców, zamiast akceptować ludzi za to kim i czym są naprawdę.
 

Kirk ("Metallix", 1989 r.)

        Wiemy, że niektórzy ludzie kalkulują: "Obecnie panuje taka moda, więc co by tu wymyślić, żeby maksymalnie wykorzystać rynek i zbić jak najwięcej forsy?" Myślę, że business muzyczny staje się ostatnio bardzo wynaturzonym, kładzie się o wiele większy nacisk na stronę handlową niż na muzykę.
 

Lars ("Hit Parader Annual")

        Nigdy nie wyobrażałem sobie, że będziemy tak popularni jak teraz.
 

(Kirk)

        Zdarza nam się latać samolotami II klasy i czasami stewardesy zwracają się do nas po imieniu. To jest irytuące.

Kirk ("Metal Maniacs Special", 1989 r.)

        Kiedyś zwiążę sobnie z tyłu kitkę, zapuszczę brodę i przejdę koło kogóś w koszulce z napisem Metallica. On pewnie nawet mnie nie zauważy. To będzie naprawdę zabawne.

Lars ("Metal Maniacs", 1990 r.)

        Kocham swoją pracę, uwielbiam graćw softball i wieść wspaniałe życie.Sprawy mają się teraz o całe piekło lepiej niż kiedy miałem 21 lat.

(James)

        Żyjemy zupełnie nieźle. Nie musimy się martwić, gdzie będziemy spać.

(James)

        Trzymaliśmy się swoich własnych zasad, nikogo nie oszukiwaliśmy i robiliśmy to, chcieliśmy robić.

Lars ("Metallix", 1989 r.)

        Nie musimy produkaować syfa, którego nie chcemy. Jeśli coś nie jest dobre, zapominamy o tym. To, co ostatecznie stworzymy, musi być unikatowe. To musi być coś co naprawdę nas reprezentuje

(Jason)

        Zawsze przagnęliśmy być inni od pozostałych ludzi w businessie muzycznym. Chcieliśmy unikać szablonu: nagranie płyty, rejestracja teledysków, itd. Byliśmy pierwszymi, którzy wypieli się na przemysł muzyczny w Stanach.

Lars ("People", 1988 r.)

        Jesteśmy teraz w wyjątkowo korzystnej sytuacji. Jesteśmy na fali i wielu i wielu ludzi otwiera się na Metallikę w błyskawicznym tempie. Ale lepiej się nad tym zbyt długo nie zastanawiać, bo zacznie cie to wpieprzać

(Lars)

        Nie cierpię kiedy traktuje się mnie jak coś w rodzaju ikony, to jest nie do przyjęcia. Po prostu chcę, aby myślano o mnie jak o muzyku.

Kirk ("Metallix", 1989 r.)

        Nie znoszę udzielania wywiadów, szczególnie ludziom z poza kręgów muzycznych, którzy zadają pytania w rodzaju: "Czy wasz zespół mógłby przygrywać na potańcówkach?", albo: "Jakie dziewczyny podobają wam się najbardziej?", "Ile pokoi hotelowych demolujecie każdej nocy?" Och, co za stek bzdetów!

Kirk ("Metallix", 1989 r.)

        Spotkałem niedawno Stevena Tylera z Areosmith i zrobił on na mnie wielkie wrażenie. Był w towarzystwie kilku "gwiazd rocka", które próbowały pozować na nie wiem jak wybitne osobistości. Tyler tymczasem był zdecydowanie najbardzie prawdziwy i naturalny spośród nich wszystkich, choć to właśnie on miał najwięcej podstaw do robienia za gwiazdę.

Kirk ("Metallix", 1989 r.)




 Chorzów 28.05.2008



 Sonda
Najlepsza ballada?

Fade to Black
Welcome Home (Sanitarium)
One
The Unforgiven
Nothing Else Matters
Mama Said
The Unforgiven II
Low Man's Lyric

 Linki

 Top listy

 Buttony
MetCoverArt.com :: Metallica Bootleg Cover Artwork
Nirvana - I Hate Myself & I Want To Die

 Reklama

pozycjonowanie stron www - Ebooki - Grafika praca - Masażer do stóp - ISO 9001
© 2004-2007 www.METALLICA.mocny.com | Hosted by mocny.com | CMS by Inter@ - in Poki Lee Sniver